Berlin

Mam takie jedno marzenie, chcę zwiedzić wszystkie europejskie stolice, no dobra, może nie wszystkie, ale na pewno większość. A że marzenia się nie spełniają, tylko marzenia się spełnia, to nie pozostało mi nic innego, jak zacząć działać. Na pierwszy rzut, poza Warszawą, oczywiście, poszedł Berlin. W tym roku nasze wakacje spędzaliśmy w zachodniopomorskim, był to więc idealny moment, aby jeden dzień poświęcić na zobaczenie stolicy naszych zachodnich sąsiadów.

Do Berlina dotarliśmy ok godz 10. W związku z tym, że przy wjeździe do stolicy Niemiec wymagana jest specjalna plakieta zezwalająca na wjazd, zdecydowaliśmy się na zostawienie samochodu na obrzeżach miasta, na bezpłatnym parkingu park&ride, których jest tam naprawdę sporo. Postanowiliśmy zwiedzić Berlin przy pomocy komunikacji miejskiej i nóżek ;). Przy każdym park&ride znajduje się kolej, którą spokojnie dotrzesz w każdym punkt Berlina. Wystarczy kupić bilet całodniowy na strefę A i B i śmiało można wyruszyć ku przygodzie.

My swoją zaczęliśmy od Bramy Brandenburskiej i ….strefy kibica, która z racji Euro 2016 znajdowała się tuż obok. Dalej, spacerem, udaliśmy się w kierunku Gmachu parlamentu Rzeszy a następnie poszliśmy zobaczyć Kolumnę Zwycięstwa, znajdującą się w parku Tiergarten. Już po kilku krokach rzuciło nam się w oczy jedno, w Berlinie rowery to podstawa i jest ich naprawdę zatrzęsienie. Jeżdżą na nich wszyscy. Od pana w garniturze, przez wytatuowaną dziewczyną, po babcię z pieskiem. Rower to główny środek lokomocji. Nic dziwnego, skoro ścieżki rowerowe są wszędzie, i nie ma na nich pieszych. To jest na pewno to, co z miłą chęcią przeniosłabym do nas.

6

1-tile

7

8

 

10

11

12-tile

15

16

17

Naszym kolejnym celem był Aleksanderplatz. Chyba najbardziej znany i najbardziej zaludniony plac w Berlinie. Tu znajduje się skupisko sklepów i punktów gastronomicznych, i bardzo blisko słynna wieża telewizyjna. Zanim jednak dotarliśmy tu, w biegu wyskoczyliśmy z tramwaju, kilka przystanków przed, by chwilę przejść się wzdłuż Sprewy. Tu możesz wykupić rejs po rzece i kanale i zwiedzić Berlin na wodzie.

21-tile

22

26

27

28 29-tile
33-tile

34

35

38-tile

Być w Berlinie i nie zobaczyć muru to grzech, wiadomo, jest to obowiązkowy punkt zwiedzania i u nas nie mogło być inaczej. Mur w tym momencie to galeria sztuki, z pocałunkiem Breżniewa i Honeckera na pierwszym miejscu. Zresztą połowa pamiątek w sklepiku obok jest z tym zdjęciem. Z tego co zdążyłam zauważyć, idą jak świeże bułeczki, a wierzcie mi, ceny nie są szczególnie zachęcające ;).

31-tile

32-tile

33-tile

34

35

37

39

41

42

43-tile

46

Naszym kolejnym przystankiem było Altest Museum i Berliner dom. Tu chwilę posiedzieliśmy/poleżeliśmy na trawce. Słońce już trochę dawało nam się we znaki i chodzenie non-stop rzeczywiście dało się odczuć. Potrzebowaliśmy chwili.

51

52

OK

PRZERWA NA REKLAMĘ

53-tile

Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do Checkpoint Charlie. Wiedziałam, że muszę zobaczyć to miejsce. Symboliczny już dziś punkt kontroli granicznej jest fajną atrakcją turystyczną. Za 2 euro można sobie zrobić zdjęcie z żołnierzami. U nas tak się złożyło, że jeden ze statystów był Polakiem. A Zu była pierwsza do zdjęcia. I nie, wcale się nie liczy, że rączki Jej się pomyliły, najważniejsze, że radość miała wielką 🙂

61

62

63

64

65

Dalej, spacerkiem, dotarliśmy do Potsdamer Platz a następnie do pomnika Pomordowanych Żydów Europy, który w tym momencie jest chyba bardziej centrum spotkań. Doszliśmy ponownie do Bramy Brandenburskiej i tu gdzie zaczęliśmy, tu też zakończyliśmy zwiedzanie naszej pierwszej europejskiej stolicy.

 

71-tile

73

76

77

78

79

80

Berlin zaliczam do miejsc, które zobaczyć trzeba i sama się teraz głowię, skąd opinie, że w Berlinie nie ma co oglądać, tak, słyszałam takie. To miasto jest tak kolorowe, tak różnorodne, tak ciekawe i naszprycowane historią, że żałuję, że spędziliśmy tam tylko jeden dzień. Zdaję sobie sprawę, że wiele miejsc ominęliśmy, że spokojnie na zwiedzanie Berlina można poświęcić kilka dni, wtedy na lepiej da się poczuć to miasto. To co mnie najbardziej zaskoczyło i co na pewno zapadnie mi w pamięci to ścieżki rowerowe o których pisałam wcześniej, to ludzie, którzy są tak różni, tak barwni, że Warszawa naprawdę blado wypada, i to komunikacja miejska, sprawna, dobrze rozplanowana i bez tłumów, naprawdę miłe zaskoczenie. A do tego ludzie, którzy wszędzie piją piwo w ciągu dnia. Na ławce, na spacerze, na przystanku, na deskorolce. I wcale nie są pijani, tak sobie degustują. Więc tak, spokojnie kila rzeczy moglibyśmy od nich ściągnąć. A Ty, jeśli miałaś kiedyś przebłyski, że może do tego Berlina się wybierzesz, to jedź śmiało. Nie będziesz żałować. Weź za sobą tylko wygodne buty i aparat, by uchwycić jak najwięcej obrazów 🙂

IMG_8924-tile

I na koniec takie smaczek – FREE HUGS !!!!!

Skusisz się 😉 ?

IMG_8810

SUE:

BLUZKA – HolaHola Kids

SPODNIE – Zara

BUTY – Adidas

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


pięć + 8 =