Dubaj Z Dzieckiem – Dzień Czwarty

Czwarty dzień skupiony był głównie na wyprawie na pustynię. Wyjazd tam mieliśmy zaplanowany na godzinę 16, do tej pory musieliśmy więc coś zrobić z czasem. Nie było sensu na dalsze oddalanie się od hotelu. Snuliśmy się więc leniwie w naszych okolicach. Spokojna kawka i powolny spacer, zakończony obiadem w greckiej knajpie dobrze nam zrobił. Tuż za naszym hotelem znajdował się mały kompleks składający się z kilkunastu restauracji, oferujących różne kuchnie. W ciągu dnia miejsce bardzo spokojne, ale wieczorem widać tam było życie. Jednak bez względu na porę dnia i ilość gości, miejsce bardzo klimatyczne.

IMG_2714

IMG_2717

IMG_2728

IMG_2734

IMG_2743

IMG_2748

IMG_2757

IMG_2808

IMG_2822

IMG_2838

IMG_2840

IMG_2846

IMG_2856

IMG_2860

IMG_2885

Tylko rybek brakuje 😉 
IMG_2894

O 16 z hotelu zabrał na samochód, którym udaliśmy się na safari. Obawiałam się tej wyprawy trochę, z racji na chorobę lokomocyjną Sue i trochę moją. Już w drodze tam łapały mnie nerwy, gdy pan z palcem w nosie jechał 180 na godzinę i podjeżdżał pod inne samochody dosłownie na kilka centymetrów. Zanim dojechaliśmy byłam mokra z nerwów. Dlatego też nasza jazda ekstremalna po pustyni była lekko skrócona, ale mimo to bardzo nam się podobało, bo samo postawienie nogi na pustyni sprawiło, że miałam w oczach łzy. Mocne uczucie, gdy spełniasz swoje marzenia. Sue oszalała, jej buzia była wciąż uśmiechnięta, mała chyba też nie mogła uwierzyć, że stoi na pustyni. Chciała zabrać do domu piasek. Dobrze, że mama miała przy sobie reklamówki jednorazowe. Jednak choroba lokomocyjna na coś się przydała ;).

IMG_2896

IMG_2903

IMG_2939

IMG_2944

IMG_2946

IMG_2963

IMG_2968

IMG_2976

IMG_3004

IMG_3016

IMG_3027

Krótka przerwa i samochody zabrały nas do oazy. Tam czekał na nas pokaz tańca, arabska kolacja i przejażdżka na wielbłądach.

IMG_3035

IMG_3057

IMG_3084

IMG_3093

IMG_3107

IMG_3111

IMG_3115

IMG_3117

IMG_3119

IMG_3122

Do hotelu wróciliśmy po 21. Głowa i serce pełne wrażeń, cudownych przeżyć, które na zawsze z nami zostaną. I właśnie to jest najpiękniejsze w podróżach. Wspomnienia 🙂

Sue bardzo podobały się liściki, które zostawiał w naszym pokoju pracownik hotelu, który codziennie sprzątał nam pokój. Postanowiła więc, że Ona też zrobi Mu niespodziankę i zostawiała Mu rysunki z napisem Happy day for you 🙂 🙂 Żałuję, że nie zrobiłam im zdjęć, ale chyba się podobały, bo pan bardzo się do nas uśmiechał 🙂 . Zawsze wzrusza mnie, gdy moja córka chce sprawić komuś przyjemność, nawet jeśli jest to zwykła kartka z kolorowymi balonikami 🙂

IMG_2707

 

SUE

BLUZKA – Lee

SPÓDNICA – Zara

OKULARY – Reserved

KLAPKI – Nautica

KURTKA – Zara

BLUZKA  – Zara

SPODENKI – Kiddo Girls

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


− 2 = siedem