Frytki Z Batatów – Zdrowy Zamiennik

Pamiętam swoje frytki z dzieciństwa. Robione zawsze na specjalne życzenie przez babcię Stefcię :). Takie z prawdziwych ziemniaków, nierówne, smażone na głębokim tłuszczu. Obok zdrowych przekąsek to one nie leżały, ale co smakowały, to zostanie w pamięci na zawsze.

Później frytki robiłam już sama. Też z ziemniaków, też nierówne i też na głębokim tłuszczu. Było może bardziej na bogato bo mamcia zakupiła specjalne sitko, które zawieszało się na garnku, i które zdecydowanie ułatwiało wyjmowanie smakołyku z tłuszczu. To była przystawka obowiązkowa przy spotkaniach z koleżankami. Pyszna i sprawdzona.

Przyszły też czasy bogatsze, gdy co niektórzy zaopatrzyli się w frytkownicę. Ja nie miałam, ale szczerze zazdrościłam wszystkim tego cudownego urządzenia. Nic, że zajmowało pół kuchni i sprawdzało się tak samo jak stary poczciwy garnek, ale wiecie, frytkownica to frytkownica.

No a później. Frytki mrożone. Wszystko takie łatwe i szybkie. Bez obierania i krojenia. Cyk do garnka i gotowe. Na początku tylko te do tłuszczu a następnie i takie do piekarnika. Początkowo zwykłe, proste, a potem karbowane, łódeczki, kuleczki, cud, miód, malina. Miłośnicy frytek mają w czym wybierać, chociaż przyznać trzeba, że żadne cuda, żadne wynalazki, żadne kształty nie zastąpią tych prawdziwych, babinych frytek z dzieciństwa.

Teraz mamy czasy fit. Jemy mądrzej, świadomiej. Wiemy, że to co spożywamy, ma wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. To samo staramy się przekazywać naszym dzieciom, chociaż trochę uświadamiając ich, jak ważne jest nasze jedzenie. Pewnie, że fast food i czekoladka raz na jakiś czas nie zaszkodzą, ale każdego dnia to przesada. No ale co zrobić, gdy dziecko znów prosi o frytki. A no można znaleźć trochę zdrowszy odpowiednik. Frytki z batatów. Robione w piekarniku, bez głębokiego tłuszczu, a i smak w dużej mierze zależy od Ciebie, bo co do nich dodasz to Twój wybór 🙂

Nasze frytki z batatów:

– 3 duże bataty

– oliwa z oliwek

– zioła ( majeranek, oregano )

– czosnek

– papryka ostra

Ziemniaki obieramy i kroimy ;). Następnie w dużej misce obtaczamy frytki w przygotowanej miksturze, wykładamy na blasze i pieczemy przez ok 30 – 40 min w 230 stopniach.

Frytki robiłam pierwszy raz, i jak dla nas rewelacja. Wyszły słodko-pikantne. Pycha. Już wiem, że będzie to nasze stałe danie, chociaż nie ukrywam, że raz na jakiś czas podkusimy się też na te prawdziwe 😉

IMG_9105

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


× 7 = trzydzieści pięć