Igrając Z Ogniem

52/2016#11

Tess Gerritsen kocham od dawna, od pierwszej książki, która całkiem przypadkowo wpadła mi w ręce, popłynęłam, przepadałam. I mój budżet lekko też, bo zaraz poleciałam po kolejną i kolejną i kolejną. A musisz wiedzieć jedno. Z Tess mam tak, że Jej książki połykam. Dzień, maks dwa i po przyjemności. Dlatego jest jedna zasada. Nie masz czasu, do Tess nie siadaj.

„ Igrając z ogniem” celowo omijałam, szeroko. Zamykałam oczy za każdym razem jak ją widziałam, a w głowie brzmiało mi tylko „ nie teraz, nie teraz, nie teraz….”. Aż przyszły wakacje, spacer po Świnoujściu, mijany przypadkowo salonik prasowy i jedyny egzemplarz na półce. Mój. Znowu tylko na dwa dni…..

Julia, skrzypaczka, żona i matka trzyletniej Lilly podczas pobytu w Rzymie odwiedza stary antykwariat, w którym jej uwagę przykuwa zakurzona książka z zapisami nutowymi. Jedno spojrzenie i Julia wie, że jest to idealna pamiątka dla niej. Podczas przeglądania książki na podłogę wypada z niej jedna karta z zapisem nutowym utworu Incendio nieznanego muzyka. W głowie Juli ta muzyka gra już po jednym spojrzeniu. Kobieta kupuję książkę bez zastanowienie i odprowadzona dziwnym spojrzeniem starego sprzedawcy opuszcza antykwariat i Włochy.

Już na drugi dzień po powrocie skrzypaczka siada do nowego utworu. Z początku muzyka jest spokojna a dźwięk piękny i aksamitny. Lecz po czterdziestym takcie dźwięk staje się szybszy, smyczek zaczyna poruszać się niezależnie od skrzypaczki, pot wstępuję na jej twarz, ręce nie nadążają…..przerywa w momencie gdy podchodzi do niej córka z zakrwawionymi rączkami, Julia wyjmuje z nich mokre grabie, jej wzrok podąża za zakrwawioną podłogą na której ślady zostawiły małe stópki, a po chwili wydobywa się z niej straszny krzyk. Ten kot był z nimi siedemnaście lat, a teraz zginął z rok jej trzyletniej słodkiej córeczki.

Julia siada do Incendio ponownie po kilka dniach……a później wraca do Włoch w poszukiwaniu historii.

Tess Gerritsen kolejny raz pokazała się z najlepszej strony. Perfekcyjnie przygotowana, idealnie splata ze sobą kilka wątków, wciąga czytelnika w swoje myśli, zwalnia by za chwilę mocno zaskoczyć. Jej wyobraźnia działa na największych obrotach, dając tym samym swoim czytelnikom kawał dobrego thillera do poczytania. Bo skoro sam Stephen King się Nią zachwyca, to inaczej być nie może.

IMG_9214

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


× sześć = 48