Mazurski Chillout

Wiele razy pisałam, że uwielbiam swoje życie. Tak, mogę to powtarzać do znudzenia. Uwielbiam. Ciągle w biegu, ciągle gdzieś, ciągle coś. Kocham jak wokół mnie wiele się dzieje. Uwielbiam pęd dużych miast, tłumy ludzi, na maksa napięty grafik. Wtedy czuję, że żyję, że oddycham, że jestem. Mimo tego, że nie pracuję zawodowo, mój kalendarz jest zapełniony. Nie lubię bezczynności, przeciekającego przez palce czasu, spokoju i rutyny. Musi się dziać. W małych miastach się duszę. Tam nic mi się nie chce. Spokój małych miasteczek mnie rozleniwia, a lenistwa nie znoszę. Nawet nasze wakacje są aktywne. Pochodzić, pozwiedzać, pojeździć. Leżaki i owszem, ale tak przy okazji, bo zaraz mnie nosi.
Nie wiem czy śmiać się czy płakać, ale zauważyłam, że zaraziłam tym Sue. Ona też zawsze musi coś. Gdy Jej mówimy, że gdzieś jedziemy spakowana jest w sekundzie. Myślę, że spokojnie mogłaby prowadzić życie w podróży. Nawet gdy wróciła z obozu, jeszcze w samochodzie, nim dojechaliśmy do domu, już się pytała kiedy jedziemy nad jezioro. Powsinoga, po matce 😉
Przychodzą jednak i u nas takie chwilę, kiedy potrzebujemy zwolnić, stanąć, naładować baterie. Wtedy marzymy o leniwych dniach, bez biegania, planowania, zasięgu i tłumów dookoła. Musimy zrobić restart by później znowu biec dalej bez zadyszki. Szukamy wtedy miejsc spokojnych, tam gdzie kończy się świat. Żadnych straganów, zwiedzania, strojenia się, wielkich metropolii. Kawałek ziemi, mały domek, łóżko, łazienka i mała kuchnia lub namiot, tyle nam wtedy potrzeba. Dni upływają leniwie, bez pośpiechu, na kocu z urywanymi drzemkami, czytanymi książkami i rozładowanym telefonem rzuconym w kąt. Kilka takich dni w zupełności nam wystarczy, by w drodze powrotnej do domu już planować kolejne wyprawy. Cóż. Ten typ tak ma 🙂

IMG_7148

IMG_7216

IMG_7226

IMG_7233

IMG_7288

IMG_7303

IMG_7332

IMG_7449

IMG_7484

IMG_7498

IMG_7505

IMG_7545

IMG_7619

IMG_7625

IMG_7657

IMG_7676

IMG_7726

IMG_7765

IMG_7822Sue muzyka w duszy gra. Tańczy zawsze i wszędzie 🙂 IMG_7549

IMG_7550

IMG_7792

 

Zdjęcia wykonane w Ośrodku Rusałka. Miejsce polecone przez koleżankę, my polecamy dalej. Idealne, jeśli tak jak my, chcesz na chwilę zwolnić. Mimo pełnego obłożenia domków tłumów nie odczuliśmy. Było idealnie, łącznie z przepysznymi obiadami i bardzo miłą obsługą :). W przyszłym roku właściciele oddają do użytku hotel. Chyba będzie trzeba się wybrać 🙂

Sue:

BLUZKA CZARNA – Zara

BLUZKA – Booso

SPODNIE – Czesiociuch

BUTY – El Pomelo

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


− 2 = zero