Najprostszy Chleb Bezglutenowy

Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem, trafiła w moje ręce książka Williama Davis’a „Dieta bez pszenicy”. Uznany amerykański kardiolog udowadnia w niej, że pszenica, którą żywimy się teraz, znacznie różni się od tej, którą spożywały nasze babki i matki. Doktor William twierdzi, że obecnie ziarno to zostało mocno zmodyfikowane i jest przyczyną wielu schorzeń. Przytacza również w swojej publikacji przypadki swoich pacjentów, którym pomógł tylko przez odstawienie pszenicy.

(…) Kurt przyszedł do mnie, gdyż powiedziano mu, że ma wysoki cholesterol. To, co jego lekarz określił w ten sposób, okazało się nadmiarem małych cząsteczek LDL, niskim cholesterolem HDL i wysokim poziomem trójglicerydów. Naturalnie, wobec takiej kombinacji zaleciłem Kurtowi niezwłoczną eliminację pszenicy.
Zrobił to i w ciągu trzech miesięcy stracił 8 kg, wszystkie z brzucha. Interesujące jest jednak to, czego ta zmiana diety dokonała z jego wysypką.
Kurt powiedział mi, że ma na prawym ramieniu czerwonawobrązową wysypkę, która rozprzestrzenia się w dół, w stronę łokcia, i w górę, na plecy. Nękała go od ponad siedmiu lat. Zasięgał porady trzech dermatologów, co zaowocowało trzema biopsjami, z których żadna nie przyniosła jednoznacznej diagnozy. Tym niemniej wszyscy trzej specjaliści uznali, że na swoją wysypkę Kurt potrzebuje maści sterydowej. Korzystał z ich porad, bo wysypka bywała bardzo swędząca, a maści przynosiły przynajmniej chwilową ulgę.
Po czterech tygodniach nowej, bezpszennej diety Kurt pokazał mi swoją prawą rękę i ramię – nie było tam żadnej wysypki.
Siedem lat, trzy biopsje, trzy błędne diagnozy – a rozwiązanie było proste jak bułka z masłem ( niezjedzona ) (…)

Lektura okazała się na tyle fajna, że zakupiłam kolejną jego książkę pt: „Kuchnia bez pszenicy”, w której obok ciekawych i czasami zaskakujących informacji, znajduje się wiele bezpszennych przepisów.
Powiem szczerze, że przez jakiś czas, zaraz po przeczytaniu tych książek, odstawiłam pszenicę i gluten całkowicie. Na początku myślałam, że będę ospała i całkowicie bez sił do jakiegokolwiek działania. Okazało się jednak, że ta dieta działa cuda i było wręcz przeciwnie – mogłam przenosić góry. Nie pamiętam dokładnie, dlaczego znowu wróciłam do normalnego żywienia, podejrzewam, że jak to zwykle bywa, przez jakieś jednorazowe załamanie. Kilka dni temu postanowiłam jednak ponownie pożegnać się z glutenem i pszenicą.
Mam jednak pewne dylematy. Doktor Davis twierdzi, że ze swojej diety należy całkowicie wykluczyć pszenicę i gluten. Natomiast wiele osób chorych na celiakię uważa, że osoby zdrowe powinny raz na jakiś czas jednak zjeść coś z glutenem by się nie uczulić. Z tym chyba jednak nie będzie problemu, bo jak przeczytałam na jednym z forów, okazało się, że gluten znajduje się też np. w sorbetach. Naprawdę współczuję tym, którzy mają stałą nietolerancję pokarmową glutenu.
Wracając jednak do pszenicy. Uważam, że największy problem stanowi tu pieczywo, wypieki czy makarony. Bo żeby kupić całkowicie bezpszenne pieczywo, piekarnie muszą mieć oddzielne pomieszczenie do jego wypiekania, a wiadomo, że wiąże się to z dodatkowymi kosztami, na które nie każdy chce się zgodzić. Dodatkowo chleb bezglutenowy nie jest zbyt tani. Ja postanowiłam sama sobie taki rarytas przyrządzić w domku. Sprawdzony przepis podesłała mi koleżanka.
Chleb jest naprawdę łatwy w przygotowaniu. Wychodzi w miarę niedrogo, u mnie najdrożej wyszła mąką ( kupiłam TAKĄ  ), wiem jednak, że są tańsze mieszanki. A teraz mogę potwierdzić, że jest naprawdę pyszny, Sue też smakował 🙂

IMG_7174

A przepis na ten pyszny chleb znajdziecie TU

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


siedem − 3 =