Nasze Blogerki Modowe

Głupie, puste, płytkie i brzydkie. Za grube, za chude i na dodatek ubrać się nie potrafią, chociaż one myślę inaczej. Ich życie to haj lajf, prezenty, imprezy, nic więcej. A nie sorry, jeszcze wieczne wakacje, i to za pieniądze sponsorów. Generalnie dno.

I na tym mogłabym skończyć, bo tak, mniej więcej, rysuje się opis polskich blogerek modowych. Mogłabym skończyć, gdybym podziela zdanie opiniotwórczych portali plotkarskich i szła za głosem niektórych celebrytów, najczęściej samozwańczych znawców mody. Ale mi nie idzie w tym samym kierunku, bo ja mam trochę inne zdanie o tych młodych dziewczynach, które rządzą polskim internetem i nie tylko.

Maffasion, to jedna z pierwszych dziewczyn, o której się dowiedziałam. Zaczęłam Ją śledzić z ciekawości. Kilka lat temu, kiedy blogi zaczynały dopiero do nas docierać, sama byłam ciekawa co mogą nam zaproponować. I tak jakoś zostałam. Z czasem ta dziewczyna stała się firmą. Wszystko co reklamuje w sekundę znika ze sklepowych półek. Mam wrażenie, że podpisanie z Nią kontraktu to złoty strzał dla firmy. Ostatnio Maff pojawiła się na okładce magazynu Glamour. No i poleciały hejty, że blogerka na okładce???? Jakim prawem??? W Polsce to wciąż nowość, że te dziewczyny wychodzą poza internet. Dlaczego tak ciężko nam zaakceptować, że młoda dziewczyna odnosi sukces??? Bez pleców, portfela tatusia, znanego wujka. Jej styl może nam się nie podobać. Możemy Jej zarzucać wiecznie poprawiane zdjęcia i wypominać wizytę u Wojewódzkiego. Ale może najwyższa pora zaakceptować, że wszystko co osiągnęła zawdzięcza pasji i ciężkiej pracy. I zamiast psioczyć i hejtować proponuję brać przykład.

Do Jemerced miałam początkowo mieszane uczucia. Nie wiedziałam czy Ją lubię, czy mnie denerwuje. Jej styl w ogóle nie leży w moich gustach, pewnie z małymi wyjątkami. Sama nie wiem dlaczego wciąż do Niej wracałam, ale było coś, co mocno mnie do Niej ciągnęło. Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy pojawił się Snapchat. Tam również dołączyłam do grona Jej obserwatorów. No i mnie zdobyła. Zwłaszcza snapami z Mediolanu i Paryża, gdzie została zaproszona na wiele pokazów mody. Zobaczyłam w sekundzie dziewczynę z ogromną pasją. Dziewczynę, która naprawdę zna się na modzie. Ona wie, kto gdzie jest dyrektorem, kto odszedł, kto przyszedł, czym się inspirowali przy danej kolekcji, co było modne kilka lat temu i co będzie modne za chwilę. Oczy Jej się świeciły gdy gadała o modzie, o kolekcjach, materiałach i trendach. Jej zdjęcia z pokazów mody pojawiały się na całym świecie, w największych magazynach modowych. Ogromny sukces dla naszej dziewczyny. Pasja. Tak powinna mieć na drugie imię. A my możemy Jej tylko klaskać. Brawo Jess.

WhatAnnaWears to nie jest zwyczajny blog o modzie, chociaż nazwa mogłaby na to wskazywać. Tu moda dawno przestała grać pierwsze skrzypce, chociaż stylizacje wciąż systematycznie pojawiają się na blogu. Pojawią się również wpisy o zdrowiu i urodzie. Ale to nic, gdy pojawia się wpis podróżniczy. Bo Ania, moi mili, wraz ze swoimi mężem przemierza świat wzdłuż i wszerz. Jeśli więc masz ochotę na cudowną wyprawę śmiało się możesz do nich zgłosić. Możesz też śledzić Anię na Snapie i zwiedzać świat na swoim telefonie. Ja się nie mogę oderwać od tej mega pozytywnej osóbki. Jej buźka jest wiecznie uśmiechnięta, a to pewnie dlatego, że ćwiczy nawet o 1 w nocy. Mi Ania zawsze poprawia nastrój i jest mega motywacją by robić w życiu, to co się kocha

Macademian Girl możesz kojarzyć teraz głównie z programu Agent. I jest Ona kolejnym przykładem, że wizerunek może mylić. Większość myślała, że jest to słaba i zadufana w sobie kobietka. Chyba wszystkich zaskoczyła swoją odwagą i siłą. Co oczywiście nie przeszkadza Jej wyglądać. Bo Macademian Girl to na pewno najbarwniejszy ptak polskiej blogosfery. Nie wyobrażam sobie siebie w takich strojach, ale w ogóle nie przeszkadza mi to zaglądać do Niej systematycznie. Kocham ludzi z pasją.

Tak naprawdę to tylko kilka przykładów. Takich dziewczyn mogłabym jeszcze trochę wymienić. Blogów modowych trochę mamy i pewnie każdy znajdzie coś dla siebie, no chyba, że ktoś cały czas uparcie będzie twierdził, że te dziewczyny są nikim i nic nie potrafią. Chociaż dla mnie żaden idiota nie osiągnąłby nawet w połowie tego, co osiągnęły te dziewczyny. Możemy nie przepadać za ich stylem, mogą nam się nie podobać wizualnie, ale nie możemy odmówić im pasji i ciężkiej pracy. Nie wierzysz??? Spróbuj. Nie hejtuj, nie krzycz, świat jest duży, starczy miejsca dla wszystkich.

Peace

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


cztery − 1 =