Spowiedź. Kilka Słów Od Matki Polki.

Jesteśmy zaprogramowane tak, że ciągle mamy coś robić. Sprzątanie, prasowanie, pranie, gotowanie, cały czas coś, w kółko to samo. Nie siedzimy, siedzenie to grzech. Zapierniczać trza, takie zadanie matki polki.

Kilka lat temu, gdy zrezygnowałam z pracy zawodowej wiele razy słyszałam, że takiej to dobrze, bo ja NIE PRACUJĘ, mam tyle czasu wolnego, że tylko leżę i pachnę. Cóż zrobić, życie usłane różami, przyjdą w domu oporządzą, pójdą, a ja pachnę. Taki los księżniczki. Wtedy to ja się nawet tłumaczyłam, że przecież robię i to i to i to i to i tamto też, że męża wiecznie w domu nie ma, że wszystko sama i w ogóle. Nie skarżyłam się, tylko broniłam, bez sensu, i tak nie rozumieli.

Po jakimś czasie zaczęłam czuć się winna. Oni wmówili mi, że nie mam prawa czuć się szczęśliwa, że oni są coś warci, bo pracują zawodowo, bo zarabiają, a ja NIC, jedno wielkie NIC. Życie jest takie niesprawiedliwe, bo oni w tych swoich fabrykach, z szefami idiotami, a ja wciąż leżę i pachnę, u mnie nic się nie zmieniło. Tak, wpędzili mnie w poczucie winy, jakby ich los zależny był ode mnie. Czułam się gorsza, oni się przecież rozwijają, a ja to idiotka, bez perspektyw na przyszłość. Brakowało mi sił na obronę.

Na szczęście szybko coś mną tąpnęło. Odezwała się dusza buntowniczki. Powiedziałam dosyć, sobie i im, zazdrośnikom. Tak, zazdrośnikom. Teraz już się nie tłumaczę i nie spuszczam głowy w poczuciu winy czy wstydu. Teraz stoję prosto i pewnie, z jedną odpowiedzią ” Zazdrościsz??? Tylko jeden krok dzieli Cię od takiego życia, złóż w pracy wymówienie i po sprawie”

Mam już w sobie tę pewność siebie, która pozwala dobrze czuć mi się z moim własnym ja, z moim stylem życia, z moimi wyborami. Nauczyłam się, życiową metodą prób i błędów, eliminować niewygodne, uwierające mnie rzeczy. Odsunęłam się całkowicie od ludzi toksycznych, zabierających mi energię, wpędzających w poczucie winy, zazdrośników niszczących moją radość. Umiem odróżnić przyjaciół od dobrych znajomych, ludzi szczerych od średniej klasy aktorów. Mam taką zdolność czytania ludzi, nauczyłam się z niej korzystać, ufam jej. Ona mnie nie zawodzi.

Jestem w momencie, kiedy nie wstydzę się swojego szczęścia, już go nie ukrywam, bo to dobrze umieć się cieszyć. Jestem w momencie, kiedy doskonale umiem wybrać rzeczy ważniejsze od tych mniej istotnych. Jestem w momencie, w którym żyję dla siebie i dla swoich najbliższych, już nikomu nie muszę się tłumaczyć.  Jestem w idealnym momencie swojego życia.

Kilka ostatnich dni spędziłam naprawdę leżąc, na szczęście w domu, nie w szpitalu, dostałam wybór od lekarza. Ból mnie sparaliżował, naprawdę nie robiłam nic. Wszystko zostało na głowie męża. Podołał. I wiesz, kiedy tak leżysz, jak już znajdziesz dogodną pozycję, która nie zawsze okazuje się być idealną do czytania, to rozmyślasz i rozmyślasz i analizujesz. I tak sobie właśnie wymyśliłam, że to szczęście, wolność i tę pewność siebie, że to wszystko to ja zdobyłam po części dzięki tym zazdrośnikom. Musiałam im stawić czoła, musiałam bronić własnego ja i to dzięki tej mojej walce doszłam do tego idealnego momentu. Wiem, że są ludzi, którzy z natury mają, że narzekają i zazdroszczą, nie warto z nimi walczyć i nie warto im nic udowadniać, z takimi nie wygrasz, lepiej odpuścić, dla własnego spokoju.

Moi najbliżsi, rodzina i przyjaciele, oni wiedzą jak wygląda moje życie, co robię, jak spędzam typowy dzień. Daleko mi do tego leżenia, bo pachnieć staram się cały czas ;). Ale to w sumie nie o to chodzi, bo to nie są wyznaczniki wartości człowieka. Ja inną miarą oceniam ludzi, całkowicie inne rzeczy mają wpływ na to, jak wysoko kogoś plasuje, do której szuflady go wkładam. Bo to, że oceniamy ludzi, to rzecz normalna, nie unikniemy tego, ale to na jakiej podstawie wystawiamy ocenę, na to już mamy wpływ. Dlatego pamiętaj, nieważne czy jesteś kurą domową czy panią prezes, ważne jest to co Ci w duszy i serduchu gra.

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


jeden + = 9