Rozdarta Jestem

Mam totalnego fioła na punkcie t-shirtów z napisami lub rysunkami. Gdyby nie zdrowy rozsądek moja i Sue szafa zostałaby nimi zawalona. Zakochałam się w nich jak tylko zaczęły się u nas pojawiać i ta miłość trwa do dziś.

Na początku aplikacje na koszulkach były grzeczne, spokojne, często nijakie. Na szczęście z czasem bluzki zaczęły nabierać mocy. Pojawiały się ciekawe wzory, zdjęcia i coraz odważniejsze i zabawniejsze napisy. Producentów takich t-shirtów przybywało jak grzybów po deszczu, a każdy z nich prześcigał się w pomysłach. Teraz ich wybór jest ogromny a dodatkowo na rynku pojawiły się też bluzy. Nudy nie ma.

Mimo zatrzęsienia rynku t-shirtami, staram się dokładnie przemyśleć mój wybór. Zanim kupię jakąś bluzkę myślę, analizuję, przeglądam strony. Nie chcę za chwilę żałować swojego zakupu, zwłaszcza, że mam w czym wybierać. Dlatego najczęściej przeglądam ofertę kilku sklepów, a i tak najczęściej kupuję u zaufanych producentów, gdzie znam już jakość i wiem, że bluzka będzie nam chwilę służyła.

Jednak raz na jakiś czas trafiam na nowość, której w ogóle oprzeć się nie mogę, ba nawet nie próbuję, bo wiem, że polegnę. Tak właśnie było w przypadku Flora Moral. Trafiłam do nich przypadkiem, zobaczyłam bluzkę „Rozdarta jestem” i padłam. MOJA!!!!!!!! I Sue też, bo okazało się, że mogę również zamówić w wersji mini. No i tyle z mojego zdrowego rozsądku, ale jakby co, to dalej twierdzę, że go mam :). A Floral Moral mogę spokojnie polecić. Wystraczy dziura, napis i jest moc 🙂

Kiedyś mówiło się, że to dodatki tworzą całość. Biżuteria, buty, torebka, to te rzeczy często decydowały o naszej stylizacji. Teraz śmiało można powiedzieć, że wystarczy „zwykły” t-shirt.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

BLUZKA – Floral Moral

SPODNIE – Zara

BUTY – Converse

My Monday Look

IMG_7214

Ech. Te wyprzedaże to takie zgubne trochę. Bo niby wszystko tańsze a w sumie wydaje się więcej. Tak normalnie to człowiek kupiłby dwie rzeczy, a jak zobaczy przecenę to się rzuca, no bo jak nie kupić jak taka obniżka??? A przy kasie co? A no zdzwiko, że niby wszystko takie tanie, a swoje zapłacić jednak trzeba:). I niby człowiek już to zna, cały ten schemat, i niby sobie powtarza, że na następnych promocjach się powstrzyma, a i tak wychodzi jak zwykle 🙂 Nie pozostaje więc nic innego jak tylko się z tym pogodzić i cieszyć się, że jednak udało się kilka rzeczy upolować w promocji, prawda ???

IMG_7222

 

IMG_7256

 

IMG_7270

 

IMG_7311

 

IMG_7331

 

IMG_7348

 

IMG_7417

 

IMG_7456

 

IMG_7370-horz

 

[embedyt]http://www.youtube.com/watch?v=HStk3qT82w4[/embedyt]

 

BLUZKA – Zara

SPÓDNICA – Zara

BUTY – Converse

 

Tak Niewiele I Tak Wiele

Uwielbiam Warszawę. I nieważne, że tu się nie urodziłam. I nieważne, że tu się nie wychowałam. A tym bardziej nieważne, że jestem słoikiem, czy jak tam warszawiacy chcą mnie nazwać. Uwielbiam Warszawę i tyle.

IMG_2542
Bo w Warszawie są takiej miejsca magiczne. Nie zobaczysz ich zza szyby samochodu i nie poznasz w biegu. Te miejsca najczęściej są gdzieś z boku. Niby je znamy, niby o nich słyszeliśmy, ale tak naprawdę nigdy ich dokładnie nie widzieliśmy. Bo żeby je poznać trzeba zwolnić, zatrzymać się na chwilę, dokładnie się rozejrzeć, spojrzeć w dół, zboczyć ze znanej nam ścieżki. I właśnie wtedy, w tej spowolnionej chwili naszego życia, dostrzeżemy piękno, magię i klimat.
Są ludzie, są chwile, są miejsca dla których warto się zatrzymać.

IMG_2550

IMG_2554

IMG_2560

IMG_2567

IMG_2573

IMG_2621

IMG_2682

IMG_2786

IMG_2792

IMG_2797

IMG_2819

IMG_2850

IMG_2887

IMG_2938

IMG_2958

IMG_2986

IMG_3018

IMG_3028

IMG_3033

IMG_3035

IMG_3055

IMG_3080

KURTKA – Zara

SUKIENKA – Strawberry faire

RAJSTOPY – Gatta

BUTY – Converse

Nasz Czas




Gdy byłam małą dziewczynką moja mama miała zielonego poloneza. Brzydkiego, zielonego poloneza, bez wspomagania i klimatyzacji. I za każdym razem, jak mamuśka zmieniała samochód, to każdy kolejny też był brzydkim, zielonym polonezem. Żeby nie było, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Pamiętam te Polonezy, bo trochę się z szanowną rodzicielką nimi najeździłam.


Moja mama zawsze była duszą towarzystwa, co zresztą zostało Jej do dziś. Niespokojną duszą, która nie potrafiła długo usiedzieć na miejscu. Zawsze Ją gdzieś ciągnęło, a jak Ją, to oczywiste jest, że mnie też. Niektóre z tych wypraw głęboko zapadły mi  w pamięci, o innych przypomina mi czasem mama, a jeszcze inne powracają do mnie gdy przeglądam stare fotografie.
 
Teraz moja kolej. Teraz sama jestem matką. Teraz to ja chcę jak najwięcej pokazać mojej córce. Nie muszą to być wcale dalekie i bardzo kosztowne wyprawy, bo najważniejsze w tym wszystkim jest to, że spędzamy ten czas razem, zostawiając choć na chwilę codzienne obowiązki.
 
Mam nadzieję, że moja córka też będzie miała kiedyś tak miłe wspomnienia jak ja…
 
A tak wyglądała Sue w Kazimierzu Dolnym













Leginsy – no name
Buty – Converse