W Głowie Się Nie Mieści

Jeśli mam być szczera, to powoli nudziło mi się chodzenie do kina z Zu. Ciągle to samo, Barbie, Dzwoneczek lub jakieś inne księżniczki. Niby nowe odcinki, a i tak wszystko na jedno kopyto. Naprawdę, odechciewało się. Na szczęście jest babcia, Ona zawsze z chęcią idzie z wnuczką na jakiś seans, i gdy tylko do nas przyjeżdża wysyłam Je do kina z wielką przyjemnością. Dobrym pomysłem okazało się też wyjście grupowe. Sue na bajkę z koleżankami a ja z koleżankami na kawę w kinowej kawiarence. I wszystkie zadowolone, bo jak się okazało, nie jestem jedyną matką, której te bajki wychodzą nosem.

Inaczej ma się sprawa z filmami dla dzieci. Sue już się nimi interesuje i sama co raz częściej pyta się kiedy jakiś będzie w kinie. Niestety ciągle ich mniej niż bajek, a szkoda, bo Mikołajek, Kacper i Emma czy Annie są naprawdę dobrym wyborem dla dzieci w wieku Zu, a i dla rodziców na pewno mniej nużące 😉

Tym razem było inaczej, bo to ja zaproponowałam córce wspólny wypad. Gdy tylko usłyszałam o bajce ” To się w głowie nie mieści ” wiedziałam, że muszę ją obejrzeć. Sama byłam ciekawa jak producenci przedstawią dzieciom emocje. Temat nie jest łatwy, bo maluchom wcale nie tak łatwo pojąć to, co się czasami z nami dzieje, zwłaszcza z kobietami 😉 Tu się udało. Ale od początku.

Bajka opowiada o dziewczynce Riley i o emocjach, które żyją w jej głowie i kierują Jej życiem. Są to: radość, smutek, odraza, gniew i strach. W zależności od danej sytuacji jedna z emocji przejmuje dowodzenie, chociaż nie dać się ukryć, że to Radość – niepoprawna optymistka, za wszelką cenę chcę rządzić pozostałymi. Wychodzi jej to całkiem dobrze, aż do momentu, gdy główna bohaterka wraz z rodzicami przeprowadza się z do innego miasta. Zmiana otoczenia w wieku 11 lat może być sporym przeżyciem i rzeczywiście Radość musi się trochę natrudzić by wygrać z innymi emocjami.

Duży plus dla twórców bajki za poczucie humoru, które nie jest skierowane tylko dla dorosłych, ale które zrozumieją też dzieci. Ostatnio miałam wrażenie, że większość filmów animowanym, innych od Barbie, skierowanych jest głównie dla dzieci, ale tych dużych. Tu na szczęście wszystko dopasowane jest do tej młodszej publiki. Bajka nie tylko bawi, ale też w naprawdę inteligenty sposób pokazuje dzieciom to, co dzieje się w środku. Schemat znany i sprawdzony, bo komu nie podobało się „Było sobie życie „???. W tym przypadku doszło lepsze poczucie humoru i na pewno lepsza animacja, ale tak jak w przypadku „Było sobie życie” myślę, że na w „Głowie się nie mieści” lepiej wybrać się do kina już z trochę większym dzieckiem, które jest już w stanie zrozumieć coś więcej. Tak dla przykładu, obok nas w kinie siedziała mama z córką, tak na oko gdzieś z 4 latka, dziewczynka po jakimś czasie zaczęła się nudzić i co chwila mówiła „Ja już chcę wyjść”, a Sue w momencie, gdy stary przyjaciel poświęca się dla Riley, popłakała się, bo Ona już rozumie, ile to znaczy.

„W głowie się nie mieści” to bajka skierowana dla całej rodziny, bo myślę, że i nam dorosłym przyda się trochę odświeżenia w tym zabieganym świecie i może inaczej spojrzymy na nasze własne emocje. A producenci o nas dużych nie zapomnieli i troszkę też pokazali Także jeśli nie masz pomysłu jak spędzić weekend to zaproś najbliższych do kina 🙂

Polecamy 🙂

 

film.org.pl_c

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


jeden × 7 =