Witojcie W Nowym, Hej !!!

Czujesz????? Pachnie nowością!!! Znowu. Tak, znowu wszystko idzie od nowa. Nowe marzenia, nowe cele, nowe postanowienia. Jesteś pełna energii. Myślisz, że możesz góry przenosić, wciąż pławisz się w marzeniach z sylwestrowej nocy. A tu nagle, zupełnie niespodziewanie, przychodzi poniedziałek i wszystko wraca do normy. Ucichły fajerwerki, wyparowały ostatnie procenty, wreszcie zmyłaś z siebie resztki brokatu. Twój misternie układany plan już zaczyna się sypać. Codziennie obowiązki skutecznie spychają Twoje plany i marzenia.
Długą drogę musiałam przejść, zanim zrozumiałam, że zdrowy egoizm naprawdę jest zdrowy i tak samo potrzebny, jak zalecana porcja owoców. Jasne, że da się bez nich funkcjonować, z tym, że jest różnica między życiem a byciem. Większość swojego życia byłam. Skupiona gdzieś obok, bez większego ciśnienia na własne ja. Nauczona, że lubienie i myślenie o sobie jest złe, tkwiłam w tej pułapce, wciąż zasypując się swoimi marzeniami. Przygniotły mnie. I kiedy czasem traciłam chwilę dla siebie, nie wiedziałam, za które się zabrać, które są najważniejsze. Chwila przemijała, a ja wracałam do starych nawyków.
Przyznałam kiedyś, a to łatwe nie jest, że są ludzie mądrzejsi ode mnie. Zaczęłam ich czytać, słuchać, analizować. Małymi kroczkami wprowadzając w życie ich zasady, które najbardziej do mnie przemawiały. Powoli stawałam się egoistką, nauczyłam się mówić „NIE”, tym, których kocham, i dla których wiele byłam w stanie poświęcić. Przyjęli to dzielnie, bez jęków i protestów. Wiesz, gdy ktoś Cię kocha i gdy komuś zależy, zrobi wszystko, byś była szczęśliwa. Taka oczywista oczywistość. A gdy ktoś zwyczajnie chce wykorzystywać Twoją dobroć i poświęcenie to kij mu w oko. Olej i skup się na sobie.
Gdybym miała dokonać podsumowania. Zliczyć plusy i minusy ubiegłego roku, plusów zdecydowanie byłoby więcej. To był dla nas dobry rok. Taki trochę szybki, przełomowy, intensywny, całkowicie niezaplanowany i często zaskakujący. Sama czasem nie nadążałam za nami. Cały czas coś się działo. I gdyby nie mój kalendarz, życie rozwaliłoby mnie na łopatki. Ale nie narzekam, było dokładnie tak jak lubię.
To był też taki mój rok. Dużo czasu poświęconego dla siebie. Dużo mówionych „NIE”, dużo łapanych chwil dla mnie. Wyrzuty sumienia znikały powoli, ustępują miejsca szczęściu i spełnieniu. Realizowałam po kolei swoje marzenia, rozwijałam się, szłam swoją drogą. Zamiast nerwów i złości pojawił się spokój, zamiast zmęczenia przyszła energia. Z dnia na dzień czułam się lepiej.
Przestałam bać się szczęścia. To ważne. Nie wstydziłam się już tego, że jest mi dobrze, że nie narzekam, że nie będę szukać problemów tam, gdzie ich naprawdę nie ma. Uśmiechałam się i zawsze na pytanie „co słychać” ? – odpowiadałam „dobrze”. Sama nakręcałam się pozytywnie. I nawet w chwilach słabości starałam się znaleźć coś dobrego, coś, co znowu postawi mnie na nogi i sprawi, że ponownie się uśmiechnę.
Błędy i chwile zwątpienia pojawiały się co jakiś czas. Nie spełniłam wszystkich swoich marzeń, nie zrealizowałam wszystkich planów. Ot, takie małe życiowe słabości. Dałam im pozwolenie na wejście w moje życie, bez większego uszczerbku na moim zdrowiu. Nie gryzłam się od środka, nie zadręczałam, że znowu coś spieprzyłam, że nie dałam rady. Delikatnie, bez zbędnego ciśnięcia, spychałam kryzys w dół. Przecież słońce zawsze wychodzi, przecież nie muszę wszystkiego, przecież nie żyję dla innych.
Tak, to był dobry rok.
A teraz jest już nowy, jak to w przyrodzie bywa. Mam nowe marzenia ładnie wypisane w zeszycie. Kilka z nich przechodzi w sposób naturalny, po staremu, doszło kilka nowych. Ja zaczynam powoli działać, ale bez spinania się, bez pokazywania na siłę. Bo marzenia mają przynosić radość i szczęście i cudowne uczucie spełnienia. I tego, przede wszystkim, życzę Wam w Nowym Roku.
Witajcie w 2016 🙂

 

IMG_6980-horz

IMG_7025-horz

IMG_7080

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


× 6 = pięćdziesiąt cztery