Wytrwałość

Przedwczoraj Sue pierwszy raz stanęła na desce snowboardowej. To, że poradzi sobie świetnie było dla mnie oczywiste. Córka od małego dużo się rusza. Rower, rolki, basen, łyżwy, narty, akrobatyka, taniec, można wymieniać i wymieniać. Różnorodność uczy Jej odwagi i ciekawości. A ciągły ruch i poznawanie nowych dyscyplin wpływa nieźle na Jej kondycję. Trener był Nią zachwycony. I nie chodziło mu wcale o zdolności, bo o tych ciężko mówić po pierwszej lekcji. Zachwycony był Jej uporem, wytrwałością i ciągłym uśmiechem na ustach, mimo upadków.

Wytrwałość jest kluczem do sukcesu.

Tak. Wytrwałość stawiam na pierwszym miejscu. Dla mnie ma kluczowe znaczenie. Nic ci nie da talent i najlepsi nauczyciele, jeśli wytrwale nie będziesz dążyła do swojego celu. Bo dla mnie sukcesem wcale nie jest dyrektorski stołek ani znana twarz. Ludźmi sukcesu są ci, którzy spełniają swoje marzenia. Ci, którzy wytrwale dążą do swojego punktu. Ci, którzy nie boją się wyzwania, którzy nie poddają się pierwszymi niepowodzeniami, którzy nie tłumaczą się brakiem czasu, tylko robią swoje. To co sprawia im przyjemność, co daje im kilogramy endorfin, co jest ich pasją.

Najważniejsze, to nie dać się porażce.

Nie pozwalamy Sue rezygnować. Od pierwszych zajęć dodatkowych uczymy Ją uporu i pokonywania chwil słabości. Te zawsze przychodzą. Bez względu na wiek, bez względu na to co robimy, przychodzą czasem gorsze dni, normalne. Dlatego, gdy Sue nachodzą takie chwile, my mówimy „nie”. Kryzys przechodzi szybciej niż przyszedł, a rezultaty są widoczne w każdym aspekcie życia.

IMG_7646

Ostatnio grupa Sue zajęła 4 miejsce na turnieju tańca. Biorąc pod uwagę, że w rywalizacji brało udział 10 grup, że grupa Sue do najmocniejszych nie należy, od samego początku, to myślę, że jest całkiem nieźle. Córce było przykro, poleciało kilka łez. Wiadomo, sukces smakuje najlepiej i każdy ma ochotę poczuć jego smak. W takich chwilach mi też serce się kraje, tym bardziej, kiedy wiem, że mała się przykłada, że taniec daje Jej wiele radości. Ale kiedy już opadły emocje, kiedy siedliśmy w ulubionej restauracji, to tak sobie pomyślałam, że z jednej strony to dobrze. Bo smak porażki też trzeba poznać, w życiu przecież nie zawsze się wygrywa.

Chociaż dla mnie Ona jest wygraną. To nic, że nie stanęła na podium. Jeszcze przyjdzie na Nią czas. Przecież ma dopiero osiem lat. A na swój wiek to mądra dziewczynka. Wytłumaczyła mi w samochodzie, że taniec ma Jej dawać radość przede wszystkim, i że jak będzie starsza, jak już będzie mogła, to Ona chce tańczyć indywidualnie. Tylko się waha, taniec akrobatyczny albo jazz. Jeszcze się zastanowi. A teraz jeszcze chce chodzić do pani Angeliki, trochę szkoda, że nie wygrali, ale Ona chce tańczyć.

IMG_7603

Nasze lekcje, ciągłe tłumaczenia i powtarzanie non-stop tego samego nie poszło na marne. To taki nasz mały sukces rodzicielski. I w takich chwilach, kiedy wiem, że mała bierze sobie do serca to co mówimy, idą w zapomnienia te chwile słabości, te długie, mozolne rozmowy, kiedy wydawało mi się, że odpuści, że może Ją zmuszamy, że dla nas w sumie też najłatwiej byłoby machnąć ręką, nie wozić, nie płacić, nie poświęcać czasu. To właśnie, kiedy słucham córki, jak mądrze mi tłumaczy, jak stara sama siebie podnieść na duchu i wytłumaczyć, że nie zawsze się wygrywa. Wtedy wiem, że idziemy właściwą drogą.

Wytrwałość

Najważniejsze, to pokonać chwile słabości i iść dalej. Prosto po swoje marzenia.

IMG_7656

DUMNA MAMA

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


1 × = trzy