Zdrowa Kuchnia Dla Malucha

Czasy, kiedy otyłość u dzieci była oznaką ich zdrowia i dobrobytu ich rodziców już się skończyły. Pulchne dzieci z czerwonymi policzkami, nadmiarem tkanki tłuszczowej na brzuchu czy nogach przestały cieszyć oczy. Teraz dzieci z nadwagą nie mają łatwo. Są obiektem kpin i żartów swoich kolegów i koleżanek. I na dobrą sprawę to, jak to dziecko wygląda jest zakichanym interesem tego właśnie dziecka i jego rodziców. To nie o wygląd się rozchodzi, ale o zdrowie i lepsze samopoczucie. Otyłość, drodzy rodzice, to choroba. Choroba, która zagraża zdrowiu, a w ekstremalnych przypadkach nawet i życiu.


Mamy ogromne szczęście bo żyjemy w czasach, w których informacje napływają do nas praktycznie same, zbytnio nie musimy się wysilać. Żyjemy w czasach, gdzie stron internetowych czy blogów o zdrowym stylu życia jest tyle, że czasem ciężko się zdecydować, który czytać. Lekarze i dietetycy biją na alarm. Polska jest w czołówce jeżeli chodzi o otyłość u dzieci. Tym miejscem na podium na ma się co chwalić.

Ja sama borykam się z nadprogramowymi kilogramami odkąd pamiętam. Nawet nie kojarzę czy kiedykolwiek byłam szczupła. Mniejsza na pewno, ale jednak zawsze czegoś było za dużo. Wiem, że dużą winą jest to, jak byłam odżywiana, będąc dzieckiem. Babcia spełniała każde moje kulinarne zachcianki. Ona się cieszyła, że tak ładnie jadłam, a ja się cieszyłam, bo takie to było dobre. I na tym moja radość kulinarna się kończyła. Teraz cieszę się jak głupia gdy uda mi się zrzucić z siebie chociaż kilka kilogramów. Przede mną długa i mozolna droga, bo tkanka tłuszczowa nagromadzona przez lata jest uparta, ale ona nie wie, że ja też 😉

Nie chcę zafundować mojej córce takiej walki. Jak to się mówi, lepiej zapobiegać niż leczyć. Niestety wciąż dużo osób nie rozumie problemu. Kochani rodzice bez ograniczeń dają swoim dzieciom słodycze, chipsy, słodkie, gazowane napoje i mięso smażone na głębokim tłuszczu. Problem nie jest widoczny u kilkulatków. Dziecko nie ma jeszcze takich obowiązków jak lekcje, jeszcze jeździ na rowerze ze swoimi koleżankami, a przede wszystkim szybko rośnie ( a wtedy kiedy rośnie, to rodzicom wydaje się, że chudnie. Trochę to mylne, bo gdy dziecko znowu przestanie rosnąć to ponownie zaczyna się zaokrąglać ). Problem zaczyna być widoczny gdy dziecko staje się trochę starsze, a wtedy, jeśli chcemy raptownie odchudzać nasze dzieci, to musimy przygotować się na wojnę. Czy nie lepiej od małego zwracać uwagę na to, co dajemy do jedzenia naszym dzieciom ?

Wiele razy byłam krytykowana za to, że ” katuje ” moje dziecko szpinakiem czy marchewką. Wiele razy pytana byłam, dlaczego nie dam Jej chrupek lub czegoś słodkiego ( do trzeciego roku życia nie dawaliśmy Sue słodyczy ), bo przecież to takie dobre. Znalazłam sposób na takie głupie pytania. Odpowiadałam, że piwo też jest dobre, i czy to oznacza, że mam dawać je do picia mojej córce? W odpowiedzi słyszałam ciszę 🙂

Sue zna smak czekolady, popcornu, frytek, schabowego czy pierogów. Ba, raz na kilka miesięcy pozwolimy Jej nawet zjeść Happy Meal ( no dobra, z zestawu znika kilka frytek, jabłko i trochę soku, bo w zestawie i tak najbardziej liczy się zabawka, więc w sumie ciężko nazwać to jedzeniem Happy Meal ). Zna też smak pieczonych i wędzonych ryb, pieczonego i gotowanego mięsa, praktycznie wszystkich warzyw i kasz, uwielbia owoce. Teraz, gdy ja to piszę, Ona zajada się kiełkami 🙂

Gdy dziecko codziennie odżywiane jest zdrowo i z głową, to nawet niezdrowe jedzenie raz na jakiś czas nie zaszkodzi. A zdrowe jedzenie nie jest nudne i niedobre. Spokojnie można dziecko do tego przyzwyczaić. A jeszcze gdy dziecko pomoże nam w kuchni lub przygotuje coś samodzielnie to na pewno chętnie i ze smakiem to zje 🙂

Sue, chyba jak większość dzieci, uwielbia jogurty. Co do składu tych gotowych i reklamowanych mam pewne wątpliwości, dlatego najczęściej przygotowujemy sobie jogurt w domu. Zdrowy i smaczny 🙂

PYSZNY I ZDROWY JOGURT JAGODOWY 🙂
Składniki podstawowe :
– mały jogurt NATURALNY
– banan
– amarantus – 2 łyżki
Składnik dodatkowy do własnego wyboru :
– jagody
– kiwi
-maliny
– truskawki
– mieszanka owoców leśnych
Wszystkie składniki mieszany za pomocą blendera, przelewamy do kubka i pijemy 🙂
Każdy smak jest PYSZNY 🙂

Share This Story

KUCHNIA MALUCHA

You May Also Like

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


osiem × = 64